Najnowsze wpisy

  • Zakazane owoce?

    Zakazane owoce?

    Czy zjedzenie przez Adama jabłka w Edenie było grzechem dietetycznym? Nie da się ukryć, że owoce zawierają cukier, w tym fruktozę, o której ostatnio nie mówi się zbyt pochlebnie. Z drugiej strony dietetycy wymieniają niezliczone cenne składniki, zawarte w owocach: nie tylko witaminy i minerały, ale także polifenole i flawonoidy, którym przypisujemy rolę w zachowaniu […]Czytaj więcej »
  • Wspólne jedzenie źródłem przyjemności i szczęścia

    Wspólne jedzenie źródłem przyjemności i szczęścia

    Sama siebie nazwałabym jedzeniową hedonistką. Uwielbiam jeść. To co sprawia mi jeszcze więcej szczęścia, to jedzenie w miłym towarzystwie! Potrawy wydają mi się wtedy jeszcze smaczniejsze. Należy pamiętać, że jedzenie nie spełnia tylko swojej biologicznej funkcji, jakim jest dostarczanie paliwa dla naszych komórek. W dużej mierze spełnia również funkcję społeczną: jest sposobem na wspólne spędzenie […]Czytaj więcej »

W poprzednim artykule przywołałam wyniki badań prowadzonych w ramach I edycji kampanii „Warzywa i owoce – na szczęście!” pokazujące, że ponad połowa z nas – Polaków – sięga po warzywa i owoce zaledwie raz dziennie lub rzadziej. Nawet tym, którym wydaje się, że zdrowo się odżywiają, zjedzenie pięciu porcji owoców i warzyw przysparza kłopotów.

Poprosiłam kilka zaprzyjaźnionych osób, by opowiedziały mi, ile owoców i warzyw jedzą codziennie. W pierwszej chwili odpowiedź była prosta – sporo! Jednak po chwili rozmowy okazywało się, że to „sporo” dla niektórych oznacza jedzenie kanapek z kilkoma plasterkami pomidora na śniadanie i kolację, a do tego zjedzenie np. jednego jabłka. W każdej z rozmów pojawiał się moment refleksji, w którym rozmówca stwierdzał, że je mniej owoców niż mu się wydawało.

Dlaczego więc mimo że wiemy, że owoce i warzywa są zdrowe, jemy ich wciąż za mało? Jak podpowiadają opinie moich rozmówców, pierwszym powodem jest szybkie tempo życia. Dużo łatwiej i szybciej jest sięgnąć po batonik niż przygotować przekąskę samodzielnie w domu. Coraz częściej oszczędzamy czas kupując gotowe posiłki, w których owoców i warzyw zazwyczaj jest niewiele. Samej zdarza mi się kupić gotowy makaron, w którym prawie nie ma warzyw.

Po drugie, nie mamy dobrych nawyków żywieniowych. Według Charlesa Duhigga autora słynnej książki „Siła Nawyku”, nawyki stanowią 40 procent naszych codziennych czynności. Oznacza to, że niemal połowę naszych działań wykonujemy bezrefleksyjnie i automatycznie. Niestety wśród tych nawyków dość rzadko jest sięganie po owoce i warzywa. Przykładowo, gdy poczuję się zestresowana, chętniej sięgam po batonika niż po marchewkę. A nagroda za dobrze wykonane zadanie w formie ciasteczka wygląda dla mnie znacznie atrakcyjniej niż garść czereśni. A wynika to z moich dotychczasowych przyzwyczajeń.

Co zrobić, by naprawdę jeść więcej owoców i warzyw? Przede wszystkim należy zrobić pierwszy krok! Nie robić wielkich postanowień, ale po prostu wrzucić do torebki czy plecaka jabłko zamiast słodkiej przekąski. Albo do zjadanej na śniadanie jajecznicy dodać pomidora i szczypiorek. Jako efekt uboczny może pojawić się więcej energii, uśmiechu i radości, a dzięki temu będzie nam łatwiej trwać w nowych nawykach.