Najnowsze wpisy

  • Pikantne potrawy jako źródło euforii

    Pikantne potrawy jako źródło euforii

    W sezonie jesienno-zimowym chętniej sięgamy po rozgrzewające potrawy, a prym wśród nich wiodą dania pikantne. Takie ostre jedzenie nie wszystkim służy, ale jeśli tylko je lubisz i nie masz innych przeciwwskazań to korzystaj z dobrodziejstw, jakie ze sobą niesie. Substancje odpowiadające za ostrość mają wiele właściwości prozdrowotnych – według naukowców zapewniają długowieczność, pobudzają metabolizm i […]Czytaj więcej »
  • Przepis na szczęście

    Przepis na szczęście

    Czy istnieje przepis na szczęście? Nad tym pytaniem zastanawiają się filozofowie od starożytności. Stoicy widzieli szczęście w umiarze, epikurejczycy w przyjemności, cynicy w cnocie. W dzisiejszym świecie pytanie o źródło szczęścia wydaje się jeszcze bardziej aktualne. Światowej sławy socjolog Zygmunt Bauman zauważył, że współczesnemu człowiekowi niejako wmówiono, że dzięki większej konsumpcji stanie się szczęśliwszy. Dziś […]Czytaj więcej »

Śliwki są uznawane za owoce „rozweselające” ze względu na sporą zawartość witamin  grupy B, zwłaszcza tiaminy – B1. Zaś dzięki niacynie – witaminie PP mają korzystny wpływ na układ nerwowy i sprawność intelektualną oraz łagodzą stany napięcia emocjonalnego i nerwowego. Śliwki są też dobrym źródłem tryptofanu – egzogennego aminokwasu, który jest niezbędny do produkcji serotoniny- hormonu szczęścia. Zawierają też rzadko występującą w owocach witaminę E, która jest tzw. „witaminą młodości”, opóźniającą procesy starzenia i wspomagającą płodność.

Owoce te mają też sporo składników mineralnych – potasu, żelaza, magnezu, wapnia i fosforu. Śliwki są też dobrym źródłem miedzi, która zapobiega chorobom układu krążenia, chroni serce, służy też koncentracji i dobrej pamięci, wzmacnia odporność.

W proponowanym daniu mamy śliwki „przemycone” w 2 wariantach – w knedlach, których jedzenie samo w sobie nas uszczęśliwi oraz w sosie ze świeżych śliwek, jeszcze bardziej wzmocni smak, a w efekcie uśmiech z twarzy nie zniknie 🙂

 

Składniki (4 porcje):

Knedle:

  • 500 g ziemniaków
  • 300-400 g śliwek
  • 1 jajko
  • 1 szklanka (ok. 150 g) mąki pszennej
  • sól

Sos śliwkowy:

  • 100 g śliwek
  • 1 łyżeczka miodu
  • ½ łyżeczki cynamonu
  • 1-2 goździki

Wykonanie:

Śliwki umyj, przekrój na pół i wyjmij pestki. Ziemniaki umyj i ugotuj w łupinkach. Po ugotowaniu przestudź i obierz. Ziemniaki przepuść przez praskę. Wymieszaj z jajkiem, mąką, szczyptą soli i połącz ręcznie w jednolitą masę. W razie potrzeby oprósz dłonie mąką (można ewentualnie dodać troszkę więcej mąki do ciasta, ale im mniej mąki, tym knedle delikatniejsze, bardziej miękkie).

Z ciasta ulep wałeczki, odrywaj po kawałku ciasta i uformuj kulki wielkości orzecha włoskiego. Kulki rozpłaszcz na cienkie placuszki (dobrze, żeby ciasto wkoło śliwki było jak najcieńsze) i w każdym umieść śliwkę bez pestki, zlep brzegi i uformuj znowu kulkę. Zgotuj dużą ilość wody, lekko ją posól. Knedle gotuj 2–3 minuty we wrzątku (licząc od wypłynięcia na powierzchnię). Wyjmij łyżką cedzakową i ułóż na talerzach, przed podaniem zlej wodę z talerzy. Podawaj z sosem ze świeżych śliwek.

Przygotuj sos – umyj śliwki, przekrój i wyjmij pestki. W małym rondelku na dno nalej wody, dorzuć przekrojone śliwki i duś pod przykryciem (mieszając, żeby owoce się nie przypaliły) aż owoce się rozpadną- około 5 minut. Na koniec dopraw miodem, cynamonem i goździkami, zagotuj. Chwilę wystudź, wyjmij goździki i zmiksuj blenderem na jednolity sos. Sos nadaje się jako dodatek do knedli, ale też do mięsa, np. pieczonego schabu.