Najnowsze wpisy

  • Treningi na czczo – czy warto?

    Treningi na czczo – czy warto?

    Modne i powszechnie praktykowane stały się treningi, zwłaszcza odchudzające, wykonywane na czczo. Wielu trenerów zaleca bieganie kilku kilometrów zaraz po przebudzeniu i bez dostarczania jakichkolwiek substratów energetycznych. Otóż takie praktyki z dietetycznego i fizjologicznego punktu widzenia nie mają większego sensu, jeśli chodzi o skuteczność, a do tego mogą być niebezpieczne dla zdrowia, a nawet życia. […]Czytaj więcej »
  • Skoncentruj się!

    Skoncentruj się!

    Bywają dni/tygodnie, gdy okoliczności nie sprzyjają naszym treningowym wysiłkom, i to pomimo dużego zaangażowania i dbania o pozytywny dialog wewnętrzny z naszej strony. Szczególnie w okresie jesienno-zimowym, poza codziennymi obowiązkami, zmagamy się przecież także z pogodą. Deszcz, śnieg i niskie temperatury zwykle nie zachęcają do kontynuowania treningów, dając przy tym dość wiarygodne usprawiedliwienie… Lecz choć […]Czytaj więcej »

W sezonie jesienno-zimowym chętniej sięgamy po rozgrzewające potrawy, a prym wśród nich wiodą dania pikantne. Takie ostre jedzenie nie wszystkim służy, ale jeśli tylko je lubisz i nie masz innych przeciwwskazań to korzystaj z dobrodziejstw, jakie ze sobą niesie. Substancje odpowiadające za ostrość mają wiele właściwości prozdrowotnych – według naukowców zapewniają długowieczność, pobudzają metabolizm i wspomagają odchudzanie oraz wpływają korzystnie na samopoczucie.

Ostry polski czosnek jest naturalnym antybiotykiem, który – w przeciwieństwie do większości antybiotyków – nie niszczy flory bakteryjnej. Ostre odmiany papryki oraz pieprz czy imbir również wykazują właściwości bakteriobójcze. Pikantne potrawy są zatem bardzo dobrym wyborem w chłodne pory roku, gdyż hamują rozwój bakterii w organizmie, działają przeciwzapalnie, a także wzmacniają odporność, no i oczywiście rozgrzewają organizm. Idealnie nadają się do tego wszelkie zupy z naszych polskich sezonowych warzyw, np. zupa krem z pieczonych warzyw z pulpecikami z indyka lub zupa krem z zielonych warzyw z soczewicą. Bardzo dobrym rozwiązaniem na rozgrzanie i poprawę nastroju są dania jednogarnkowe, np. leczo lub zaproponowany przeze mnie bakłażan na ostro.

Odpowiadająca za ostrość papryki kapsaicyna znacząco przyspiesza przemianę materii, w związku z czym jest wykorzystywana jako środek wspomagający odchudzanie. Substancja ta wpływa również na rozszerzenie naczyń krwionośnych i obniżenie ciśnienia krwi, a także obniża stężenie cholesterolu we krwi i zmniejsza ryzyko wystąpienia cukrzycy typu II. Korzystne działanie kapsaicyny jest udowodnione w wielu badaniach doświadczalnych i populacyjnych.

Jest jeszcze jedna właściwość pikantnych potraw, o której się rzadziej wspomina, a to dzięki temu tak wiele osób lubi ostre jedzenie. Substancje odpowiadające za ostrość, np. wspomniana kapsaicyna czy piperyna lub gingerol, powodują pobudzenie układu nerwowego podobne do tego, które następuje, gdy się oparzymy lub uszkodzimy ciało. Skutkiem tego układ nerwowy wysyła sygnał „alarmowy”, jakby nas coś zabolało. W takiej sytuacji organizm, aby nam „ulżyć w cierpieniach”, rozpoczyna produkcję hormonów – dopaminy, oksytocyny i endorfin, naturalnych substancji wywołujących stan euforii i szczęścia o działaniu przeciwbólowym. Oczywiście „alarm” jest fałszywy, bo naszemu organizmowi nic się nie dzieje złego i nie dochodzi do uszkodzenia ciała, ale wyrzut hormonów szczęścia jest prawdziwy i poprawia nam nastrój.

Źródła:

Działanie sfinansowane ze środków Funduszu Promocji Owoców i Warzyw.