Najnowsze wpisy

  • Kiedy ciało jest szczęśliwe?

    Kiedy ciało jest szczęśliwe?

    Bill Bowermann, współzałożyciel firmy Nike zwykł mawiać: „Jeśli masz ciało, jesteś sportowcem”. Nasze organizmy są stworzone do ruchu. Szczęście zapewnia im zatem odpowiednia dawka aktywności. Niemniej ważna jest oczywiście regeneracja i właściwe odżywienie. Można uznać, że są to trzy filary dobrostanu cielesnego. Na początku XIX w. francuski biolog de Lamarck głosił przekonanie, że narządy nieużywane […]Czytaj więcej »
  • 5 największych błędów żywieniowych osoby aktywnej fizycznie

    5 największych błędów żywieniowych osoby aktywnej fizycznie

    Nieodpowiednie nawodnienie Wydaje się, że niepicie wody to nic takiego i nasz organizm może ją uzyskać z innych produktów, jak warzywa, owoce lub zupy. Jednak należy pamiętać, że niemalże w 60% (sportowcy nawet więcej) składamy się właśnie z wody i konieczne jest, by utrzymać ten wskaźnik cały czas na podobnym poziomie. Jeśli nie spożywamy płynów […]Czytaj więcej »

… bo może się okazać, że właśnie słuchasz”. To powiedzenie zdaje się bardzo dobrze pasować do codziennych zmagań biegaczy, tenisistów, piłkarzy i wszystkich innych osób, które mają mniejsze lub większe doświadczenie z aktywnością sportową. Czyż nie zdarzyło nam się kiedyś narzekać na swoją sportową formę? A może wytykaliśmy sobie, że po raz kolejny zrezygnowaliśmy z zaplanowanego treningu?

Choć zwykle nie mamy czasu na dogłębną analizę tego, jak rozmawiamy ze sobą (tak – ze sobą!), to jednak należy zaakceptować fakt, że zdecydowana większość z nas prowadzi codzienny dialog z własną osobą. Zatem warto, aby była to komunikacja nam pomagająca, a nie podcinająca skrzydła i utrudniająca sportowe zmagania.

O komunikacji słów kilka

            Zwykle, gdy słyszymy o haśle „komunikacja”, pierwszym skojarzeniem nie jest jednak sposób rozmowy ze sobą, a z innymi. W kontekście sportu (i nie mam tu na myśli głównie dyscyplin indywidualnych) tzw. dialog wewnętrzny stanowi jednak często fundament skutecznej pracy nad swoim przygotowaniem mentalnym. Bo choć opisane już na łamach tego bloga wysokie ZAANGAŻOWANIE jest elementem niezbędnym na drodze do długoterminowej sportowej aktywności, to jednak dalece niewystarczającym. Dlaczego?

  • To bowiem w naszych myślach odbywają się nierzadko twarde negocjacje, trudne rozmowy i padają skomplikowane tłumaczenia.
  • To wewnątrz nas samych podpisywane są także umowy oraz wskazywane są śmiałe cele.
  • To również w naszym umyśle (a czasem jest to wręcz uzewnętrzniane) prowadzony jest nieustanny dialog – czasem za pomocą słów, myśli; czasem za pomocą skojarzeń, obrazów lub symboli.
  • Czasem też rzeczy dzieją się zupełnie automatycznie, gdy działamy bez dłuższego zastanowienia, bo „zgoda” lub „weto” było przez nas przedyskutowane już dużo wcześniej.

Chcę uprawiać sport – więc będę myśleć proaktywnie*!

Jeśli w niedługim czasie planujesz rozpocząć swoją przygodę ze sportem, uważniej przyjrzyj się temu, co i kiedy do siebie mówisz. Czy myśląc o sportowej aktywności używasz raczej słów reaktywnych, typu: „muszę”, „powinienem/powinnam” i „nie mam wyjścia”? A może bliżej Ci do proaktywnych stwierdzeń, na przykład: „chcę”, „zależy mi” i „zdecydowałem/łam”? Zauważmy, że jeśli chcemy wybrać się na pierwszy trening z nastawieniem „przymusu”, ryzykujemy, że również kolejne treningi będziemy traktować podobnie… Co w dłuższej perspektywie może znacząco zniechęcić nas do dalszej sportowej aktywności.

Uprawiam sport – więc jestem dla siebie miły/a!

Gdy już mamy za sobą pierwsze treningi, zwróćmy uwagę na to, jak oceniamy swoje postępy i co mówimy/myślimy na temat napotykanych ewentualnych trudności. Czy po popełnionym błędzie wytykamy sobie, „że nic nie potrafimy i po co to wszystko”? Czy po trudniejszej niż zwykle sesji treningowej myślimy, że „to chyba nie dla nas, skoro jesteśmy tak zmęczeni”?

Gdy coś nam w sporcie nie wychodzi, zamiast krytycznie oceniać swoje działanie, pomyślmy przez chwilę, co powiedzielibyśmy w takiej sytuacji bliskiej nam osobie, która zaczyna swoją sportową przygodę? Czy rzucilibyśmy w jej stronę kilka oschłych słów w stylu: „zastanów się, po co Ci ten sport” lub „nie potrafisz, więc daj sobie z tym spokój”? Prawdopodobnie nie! Zwykle w opisywanej sytuacji zdecydowalibyśmy się zapewne na okazanie wsparcia i zachęcenie do dalszych prób. Skoro wydaje się to być oczywiste w stosunku do innych, podobnie zachowujmy się także w stosunku do siebie samego.

Pomocne mogą być tu zwroty typu: „i tak wiem, że się tego nauczę” lub „łatwo nie jest, ale wiem, że mogę to zrobić”. Zapewne większość z nas zdaje sobie sprawę, jakie słowa/zwroty mogą podziałać na nas mobilizująco i zachęcająco – a które prawdopodobnie spowodują pojawienie się uczucia złości i/lub frustracji. Warto więc świadomie wybrać te nam pomagające.

Czego najczęściej mogą dotyczyć pomocne hasła/myśli?

  • Mogą odwoływać się do naszych dobrych doświadczeń z przeszłości, np. „już to robiłem/łam”, „wiem, jak sobie poradzić”, „już przetestowałem/łam swoje umiejętności w podobnych okolicznościach”.
  • Mogą zwracać naszą uwagę na konkretne zadanie, jakie mamy przed sobą, np. „wystarczy, że skupię się na tym”, „całość może wydawać się trudna – dlatego będę działać krok po kroku”.
  • Mogą też dotyczyć wzmacniania naszych mocnych stron, np. „To mi nie wyszło, ale jestem wytrwały/a – i spróbuję to wykorzystać”, „jeden błąd nic nie znaczy – wykorzystam swoją cierpliwość”, „Opuściłem/łam trening, ale zrobiłem/łam inne wartościowe rzeczy. Następnym razem lepiej zaplanuję tydzień”.

OdWARZ się na pozytywny dialog ze sobą!

Na początek w 5 krokach:

  1. Sięgnij po kilka karteczek samoprzylepnych (typy Post-It) i zapisz na nich myśli/słowa/hasła, które zwykle pojawiają się w Twojej głowie, gdy coś nie idzie po Twojej myśli. Pamiętaj, aby zapisywać tylko jedną myśl/słowo/hasło na jednej karteczce.
  2. Ze wszystkich karteczek wybierz te trzy, które Twoim zdaniem pojawiają się w Twojej głowie najczęściej – które z nich zwykle wypowiadasz do siebie w trudnych sytuacjach.
  3. Następnie po kolei odwracaj wybrane trzy karteczki na drugą stronę i pomyśl, jaka inna myśl/słowo/hasło mogłoby być w danej sytuacji bardziej pomocne? Gdy już wymyślisz, co to mogłoby być, zapisz na poszczególnych karteczkach te myśli/słowa/hasła, które miałyby zastępować daną przeszkadzającą myśl. Pamiętaj, że „nowe hasła” nie muszą być przesadnie pozytywne – wręcz przeciwnie! Ważne, aby mogły być dla Ciebie jak najbardziej naturalne i neutralne.
  4. Opracowane w ten sposób trzy karteczki schowaj tam, gdzie zwykle masz swobodny dostęp. Może to być portfel, torebka lub po prostu kieszeń w spodniach. Ważne, abyś miał/a poczucie, że stworzone hasła masz zawsze pod ręką.
  5. Gdy następnym razem w Twojej głowie pojawi się jakaś negatywna myśl dotycząca Twojego działania – wyciągnij jedną z karteczek, przeczytaj ją i spróbuj spojrzeć na daną sytuację z innej, bardziej konstruktywnej perspektywy.

 Pamiętaj, że na początku opisywane działania mogą Ci się wydawać sztuczne
i pozbawione spontaniczności. To naturalne! Jednak z upływem czasu i kolejnymi próbami „nowe” myśli powinny być dla Ciebie szybciej i łatwiej dostępne. I, co nie mniej ważne, w dłuższej perspektywie pozytywny dialog ze sobą może się także przełożyć na zwiększone poczucie szczęścia w codziennych okolicznościach. Warto zatem spróbować!

*Proaktywność (proactivity) – często jest tłumaczona jako „przejmowanie inicjatywy”.

*Działanie sfinansowane ze środków Funduszu Promocji Owoców i Warzyw.