Najnowsze wpisy

  • Burger czy sałatka?

    Burger czy sałatka?

    Jadłospis eliminujący mięso, oparty na zbożach, warzywach, owocach i zdrowych tłuszczach niesie ze sobą cały wachlarz korzyści dla zdrowia, lecz czy jest odpowiedni dla wszystkich? Zwiększenie ilości warzyw i owoców oraz zdrowych tłuszczów w diecie to najlepsza profilaktyka przeciw chorobom cywilizacyjnym i nowotworowym. Jeśli chcemy eliminować z diety mięso, w zastępstwie wybierajmy przede wszystkim produkty […]Czytaj więcej »
  • Jakich produktów i dlaczego nie powinniśmy łączyć ze sobą przygotowując potrawy?

    Jakich produktów i dlaczego nie powinniśmy łączyć ze sobą przygotowując potrawy?

       Zgodnie z zasadami racjonalnego żywienia, w naszym codziennym jadłospisie powinny znaleźć się produkty ze wszystkich grup spożywczych. Eksperci żywieniowi podkreślają, że dla prawidłowego funkcjonowania organizmu w ciągu dnia należy sięgać po produkty zbożowe, warzywa, owoce, produkty mleczne oraz dobrej jakości tłuszcze. Jednak, aby w pełni cieszyć się bogactwem składników pokarmowych zawartych w pożywieniu trzeba […]Czytaj więcej »

Nasi słowiańscy prapradziadkowie byli nieco sceptyczni, jeśli chodzi o warzywa. W pierwszej polskiej książce kulinarnej z XVII w. za potrawy „zdrowe” uznaje się te wysokokaloryczne. W konsekwencji warzywa nie pochłaniają uwagi autora, zwłaszcza te surowe. Jeszcze 100 lat temu szkorbut, powodowany niedoborem witaminy C, zbierał śmiertelne żniwo wśród marynarzy. Ratunkiem na tę nieprzyjemną chorobę okazało się być zaledwie 10 mg witaminy C! (podczas gdy w garści czerwonych porzeczek mamy jej około 100 mg).

W dzisiejszych czasach świadomy, miejski człowiek chętnie debatuje o zdrowym żywieniu w windzie czy klubie fitness, potrafi spędzać godziny na przemierzaniu galerii handlowych w poszukiwaniu wodorostów, boliwijskich kasz lub tybetańskich jagód – wszystko po to, by zapewnić sobie zdrowie i spokój ducha. To podobnie jak 3 miliony lat temu, gdy żyliśmy na drzewach i całe dnie upływały nam na żerowaniu…

Tymczasem w gabinecie lekarskim pacjent jest zaskoczony, gdy słyszy diagnozę, że jego złe samopoczucie i zmęczenie mogą być wynikiem nieprawidłowej diety, braku aktywności fizycznej i używek. Zdaniem pacjenta to żadna diagnoza. W końcu radę, żeby zdrowo się odżywiać i ruszać, można przeczytać wszędzie, a już na pewno nie można jej potraktować równie poważnie, jak wypisanej i opieczętowanej recepty na lekarstwa. Wielu lekarzy przystępuje wtedy do straszenia pacjenta. Często nawet z dużymi sukcesami, szczególnie wtedy, gdy chory pozostaje w zasięgu ich wzroku. Ja jednak postaram się przekonać w kolejnych artykułach do innego podejścia – warto zwracać uwagę na to, jak żyjemy, a w szczególności, w jaki sposób się odżywiamy, aby do tej wizyty w ogóle nie musiało dojść.

Według WHO warzywa i owoce powinniśmy spożywać pięć razy dziennie lub w ilości przynajmniej 400 gramów na dobę, a według Instytutu Żywności i Żywienia po prostu jak najczęściej – tak, aby stanowiły minimum połowę każdego posiłku. Jedzmy je pod każdą postacią! Najlepiej surowe lub gotowane na parze. Spożycie warzyw powinno przeważać nad owocami w proporcji co najmniej 3:1.

Bez rygorystycznych zakazów, za to stawiając na urozmaicony jadłospis – to gwarancja, że nasza dieta będzie bogata we wszystkie potrzebne nam składniki. Celem jest lepsze samopoczucie i kondycja, promienna cera, szczupła sylwetka, parę złotych zaoszczędzonych na suplementach diety i uniknięcie wizyt u lekarza. Warzywa, po które warto sięgnąć w marcu, to m.in. brukselka, seler czy roszponka. Jabłka i gruszki zapewne obronią się same, więc tylko przypomnę, że są doskonałą opcją na drugie śniadanie. Zachęcam do śmiałych kulinarnych popisów i dzielenia się dobrymi pomysłami.

Działanie sfinansowane ze środków Funduszu Promocji Owoców i Warzyw.